Zdjęcia-i-spacery-po-Rybnej.png
  • Kinga

z dużej chmury ... duży deszcz


Oj duży, ale oj - nie wszędzie. Wracając do domu postanowiłam jechać przez Morgi. Od Czernichowa i Alwerni widać było ciemne gęste chmury - a nad Morgami obiecująco świeciło słońce. Kiedy skręciłam w prawo w Czułówku - coś jeszcze przyświecało, ale coraz mniej obiecująco. Kiedy już byłam między polami zaczął padać deszcz. A to było takie malownicze - opuściłam szybę samocthodu po stronie pasażera, wyciągnęłam aparat i zaczęłam robić zdjęcia. A później to samo zrobiłam z oknem po mojej stronie i dokładnie wtedy runęła ściana deszczu. Czas na zamykanie szyby wystarczył abym była cała mokra. Mogłam robić zdjęcia jedynie przez zachlapaną szybę. Chwilę postałam z boku, bo nawet jechać było ciężko. Trochę się niepokoiłam, że nikt z domowników nie niepokoi się o mnie, więc postanowiłam wracać. Porywisty wiatr przegnał chmury, teraz zaczęło wyglądać słońce i na niebie znów zrobiło się zjawiskowo. "Była ulewa?" pytałam zmoknięta w domu trzy kilometry później. "Popadało". Popadało ... Po-pa-da-ło ...

#ulewa #Rybna #Morgi

23 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie