• Kinga

z dużej chmury ... duży deszcz


Oj duży, ale oj - nie wszędzie. Wracając do domu postanowiłam jechać przez Morgi. Od Czernichowa i Alwerni widać było ciemne gęste chmury - a nad Morgami obiecująco świeciło słońce. Kiedy skręciłam w prawo w Czułówku - coś jeszcze przyświecało, ale coraz mniej obiecująco. Kiedy już byłam między polami zaczął padać deszcz. A to było takie malownicze - opuściłam szybę samocthodu po stronie pasażera, wyciągnęłam aparat i zaczęłam robić zdjęcia. A później to samo zrobiłam z oknem po mojej stronie i dokładnie wtedy runęła ściana deszczu. Czas na zamykanie szyby wystarczył abym była cała mokra. Mogłam robić zdjęcia jedynie przez zachlapaną szybę. Chwilę postałam z boku, bo nawet jechać było ciężko. Trochę się niepokoiłam, że nikt z domowników nie niepokoi się o mnie, więc postanowiłam wracać. Porywisty wiatr przegnał chmury, teraz zaczęło wyglądać słońce i na niebie znów zrobiło się zjawiskowo. "Była ulewa?" pytałam zmoknięta w domu trzy kilometry później. "Popadało". Popadało ... Po-pa-da-ło ...

#ulewa #Rybna #Morgi

22 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer