• Kinga

wracam na Bednarze - wciąż zaskakują


Wybrałam się na zwyczajny spacer - więc i ubranie było zwykłe - no takie, że szkoda podrzeć i ubrudzić i ,,, szybko pożałowałam. Dotarłam pod skałę na Bednarzach i pomyślałam, że byłoby fantastycznie wejść na górę, ale buty nie pozwalały... Odnalazłam małą jaskinię na poziomie ziemi i można by spróbować wcisnąć się do niej - ale... szkoda spodni. Trudno, ruszyłam tam gdzie zapowiadała się zwykła droga - lekko w górę blisko Zapaści. Szybko zorientowałam się, że o ile droga choć lekko pod górę to jest zwykła tak po prawej stronie mam wąwóz. Doszłam drogą do wzniesienia mijając po lewej pola i zawróciłam. I weszłam w ten wąwóz. To nic, że buty nieodpowiednie... Musiałam! Przeszłam wąwóz, nie jest tak duży jak w Piekle ale też urokliwy, płynie nim potok. Nie jest też tak głęboki, więc łatwo wspiąć się w dowolnym miejscu do góry z powrotem na ścieżkę. Z drogi trudno się domyślić, co kryje się za drzewami, trzeba przedrzeć się przez gąszcz pokrzyw i krzaków by go zobaczyć - więc zaskoczył mnie. Zaskoczył mnie jeszcze z jednego powodu, ale to już inna historia...

#Bednarze #WąwózPółrzeczki

40 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer