• Kinga

pochwała kaloszy


Jedne z moich ulubionych butów, dają 100% swobody. Ostatnio poszły w odstawkę, ale dziś musiałam się z nimi przeprosić bo wszystkie pozostałe wycieczkowe schną...

Poranne słońce i resztki mgły pognały mnie na Maciejówkę. Tym razem nie skierowałam się na Wrzosy, ale na lasy w stronę Alwerni. I buty okazały się doskonałe na tę wycieczkę. Po ostatnich opadach teren jest mocno podmoknięty, grząska droga i mnóstwo kałuż - ale przecież to nic jeśli się ma kalosze. Mogłam się przedzierać pomiędzy polami lub iść najkrótszą dowolnie wybraną trasą. Widoki prawdziwie jesienne i zjawiskowe. Kiedy zrobiłam już sobie poranny obchód pomiędzy polami kukurydzy płosząc sarny miałam wracać do domu. Plany pokrzyżowała mi jednak pani Zofia - i dzięki jej za to. Pokazała mi i zachęciła do spaceru w pobliskie piękne miejsca, opowiedziała o kolejnych. Oprócz upodobania do rybnieńskich krajobrazów łączyło nas coś jeszcze. Kalosze!

p.s. bardzo dziękuję pani Zofii za poranną rozmowę i wskazówki

#Maciejówka

31 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer