• Kinga

skałki plebańskie. tak, to ciągle Rybna.


Chociaż jej krańce, a dokładnie zachodnie krańce. Dowiedziałam się o nich wczoraj od pani Zofii. Można tam dojść od Maciejówki kierując się na Wrzosy i odbijając w lewo, ale ja zaczęłam wycieczkę od strony Wrzosów. Z Maciejówki jest dłuższa trasa piesza, ciągle muszę jeszcze wybierać krótsze dystanse po urazie. Auto zostawiłam przy Kamiennej i ruszyłam w dół. Po pewnym czasie po prawej kończą się pola a zaczynają lasy i pomiędzy nimi jest ścieżka. Ścieżka, która nie zapowiada niczego niezwykłego. Z jednej strony widać jeszcze pola i krzewy, z drugiej ogromna łąka a na jej granicy kolorowy o tej porze roku las. Straciłam pewność, że dobrze idę bo ani te drzewa ani łąka nie zapowiadały żadnych skał. W końcu droga zaprowadziła mnie w las a sama zamieniła się w kamienistą dróżkę. I wtedy wyrosły przede mną z prawej strony spomiędzy drzew skały. Wypiętrzony teren z masą odłamków skalnych. Ścieżka prowadzi niczym szlak przez dżunglę. Powalone drzewa potęgują wrażenie niezwykłości. No więc po prawej te skały i nierówny teren. A co po lewej? Po lewej dolinka, którą płynie potok Rudno - jest zaskakująco szeroki, ale jak zawsze malowniczy.

Zresztą - nie będę się rozpisywać. Zapowiada się słoneczny weekend - w sam raz na jesienną wycieczkę.


68 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer