• Kinga

w świecie iglic, jaskiń i wrót skalnych


Szarość kapie z nieba. Szarość wyrasta z ziemi i stapia się z niebem. Dolina Mnikowska. Ta szarość rozdarta jest potokiem i porośnięta drzewami - teraz już w większości albo intensywnie żółtymi albo bezlistnymi. Znad drzew wyrastają iglice skalne, zza drzew można dostrzec jaskinie. To osiemdziesiąt metrów głębokości i dwa kilometry długości cudownie uformowanych wapieni. Na początku (idąc od parkingu) źródło, którego woda uchodzi do płynącej doliną Sanki, W połowie, po prawej stronie ołtarz i obraz w skale Matki Boskiej pierwotnie namalowany przez Walerego Eljasza-Radzikowskiego. Namalowany w 1863 roku by stanowił pokrzepienie dla ukrywających się w okolicy powstańców styczniowych. Do ołtarza prowadzą drewniane stopnie. W końcu dojdzie się do kolejnego mostku stanowiącego koniec spaceru. Wszystko tu robi wrażenie - dolinka, płynąca nią rzeka, formy skalne i obraz. Nawet gdy nie ma słońca, tylko z nieba kapie szarość.

p.s. zdjęcia wykonane w październiku i listopadzie


29 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer