• Kinga

tylko żółte pola ...


Tylko tyle mnie interesowało. I męczyło od pewnego czasu. I tyle stało na przeszkodzie - zła pogoda, za dużo śniegu, piękna pogoda lecz zbyt duży mróz, brak czasu, nie po drodze... Tylko wejść w te żółte pola, w te same które widzę niemal codziennie.

No więc dzień zapowiadał się pięknie i przed siódmą szłam już w kierunku żółtych pól. Rybna? Czułówek, a może Przeginia? Nieważne. Żółte pola są neutralne, są piękne i chłonęłam je. Już miałam zaplanowane, że kolejnym miejscem będzie ścieżka do zagajnika w Czułówku, którą wczoraj poleciła mi znajoma. I znowu miałam żółte pola a z prawej drogę w złocistej słonecznej poświacie. Tylko ten mróz... Próbowałam biec do auta żeby się rozgrzać, ale spróbujcie biec przez śnieg ze zwisającymi aparatami.

W domu przeżyłam wstrząs - część zdjęć zupełnie nie wyszła. Nie wiem czy to zbyt niska temperatura wpłynęła na pracę aparatu czy ja niechcący przesunęłam ustawienia. Moje wyśnione żółte pola były ... ciemnogranatowe!

Wyjścia nie było - ruszyłam po południu, tym razem przez Kajasówkę - stamtąd też widziałam żółte pola. I sprawdzałam co chwilę czy żółte na pewno jest żółte w aparacie.

p.s. Żanecie bardzo dziękuję za wskazówkę dot. spaceru - było warto, choć mróz utrudniał oddychanie

#kajasówka #czułówek #przeginia

13 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer