• Kinga

8 marca


Każda inna, każda ważna i wyjątkowa. Jak to z takimi historiami bywa...

Poznajcie trzy kobiety - wyjątkowe twarze Rybnej.

Nigdy nie miałam okazji poznać. Poznałam za to Martę i poczułam ducha domu, w którym mieszkała.

Józefa Romanowska - wspomina Marta

Dla jednych Józefa Romanowska, dla innych Pani Józia z biblioteki, a dla mnie Ciocia Ziuta.

Ciocia, do której przyjeżdżałam na wakacje. Ciocia, która rozrabiała twarożek z świeżo zebranymi

malinkami, lepiła pierogi, gotowała kluseczki, piekła ulubione ciasta.

To ona zabierała nas do biblioteki, gdzie wdychając zapachy starych książek chowaliśmy się pośród labiryntów regałów.

To Ciocia, która przeglądając stare fotografie opowiadała o minionych czasach, o mleczarni, o wojnie, o przyjaźniach i niespełnionych miłościach.

Ciocia, która zawsze czekała, aż zjawi się ktoś, z kim będzie mogła porozmawiać, podzielić się wspomnieniami…

Z Martą podzieliła się tą historią:

W Krzeszowicach mieszkał Cioci amant, który poprosił Ją o rękę. Ciocia miała dać mu odpowiedź.

Niestety powaliła Ją choroba (miała „różę” na nodze), więc Jej siostra Jadwiga miała pójść, powiadomić kawalera, że Ciocia zgadza się na ślub.

Ciocia, pomimo choroby zwlekła się i poszła do Krzeszowic. A jak wiadomo droga do Krzeszowic krótka nie jest. Nie wiadomo czemu, ale po drodze się rozmyśliła i kiedy spotkała się z ukochanym, to dała mu negatywną odpowiedź…

W równie tajemniczych i niespodziewanych okolicznościach „odprawiła” wielu adoratorów...

Józefa Romanowska, córka Wiktorii i Szymona Romanowskich urodziła się w Rybnej, w 22 IV 1917r. Ukończyła Państwową Szkołę Zawodową Żeńską w Krakowie w dziale krawiectwa.

Należała do AK, prowadziła wspólnie z siostrą Jadwigą kursy sanitarne, gotowania i inne.

Pracowała w biurze GRN w Rybnej, potem,aż do emerytury pracowała w bibliotece w Rybnej, nie tylko wypożyczając książki, ale organizując wystawy, przedstawienia itp.

Zmarła 7 IV 1998 r.


Józefa Romanowska

Kiedy chciałam zaczerpnąć informacji nt Rybnej mówiono mi "Najlepiej będzie wiedziała pani Stanisława Malik". Miałam zaszczyt poznać. Dziś sama opowie o sobie.

Stanisława Malik, autorka książki o Historii Rybnej.

Proszę opowiedzieć o swoim dzieciństwie i młodości

Urodziłam się w Rybnej i tutaj też spędziłam swoje dzieciństwo. Uczęszczałam do szkoły podstawowej im. Bartosza Głowackiego w Rybnej, która wówczas mieściła się w dziś już nie istniejącym starym budynku w centrum wsi (obok pomnika). Moi rodzice prowadzili gospodarstwo rolne i jak wszystkie dzieci wiejskie po skończeniu zajęć w szkole pomagałam im w miarę swoich możliwości w pracach gospodarskich. Dzieciństwo szczególnie kojarzy mi się z zapachem miodu i wosku pszczelego, ponieważ mój dziadek prowadził pasiekę. Wokół domu rosły miododajne drzewa (lipy i akacje) oraz rośliny (nostrzyk, lucerna, żywokost, melisa). Po ukończeniu szkoły podstawowej kontynuowałam naukę w Krakowie, mój kontakt ze wsią uległ znacznemu ograniczeniu ze względu na trudności z dojazdem (z Rybnej do Krakowa jeździły 2 autobusy dziennie) i konieczność zamieszkania w Krakowie. Do Rybnej przyjeżdżałam tylko w okresie świąt i na wakacje. W okresie mojej młodości młodzież wiejska czas wolny spędzała spotykając się na organizowanych przez siebie prywatkach, oraz zabawach tanecznych organizowanych przez ZMW (Związek Młodzieży Wiejskiej). Czasami można było obejrzeć też przygotowane przez ZMW przedstawienie.

Jakie są dla Pani najistotniejsze zmiany jakie zaszły w Rybnej w czasie Pani życia

Urodziłam się w Rybnej, w której nie było jeszcze prądu elektrycznego. Po zelektryfikowaniu wsi bardzo często miały miejsce przerwy w dostawach prądu (szczególnie zimą). Z elektryfikacją wsi połączona była radiofonizacja, polegała ona na tym, że w każdym domu został zainstalowany głośnik, popularnie zwany "kołchoźnikiem", przez który nadawano jedynie 1 program Polskiego Radia. Następnym krokiem w cywilizacje była budowa wodociągu wiejskiego. Poprawia się stan drogi przez Rybną i połączenie komunikacyjne z Krakowem (jeździ tzw. "spółdzielnia", a później PKS). Kolejne lata to okres względnej stagnacji. Szybki rozwój wsi nastąpił pod koniec XX w. i na początku XXI w. W okresie tym, we wsi wybudowano sieć gazową, telefoniczną i kanalizacyjną.

Co Panią skłoniło do napisania Historii Rybnej?

Pomysłodawcą i inicjatorem powstania książki był śp. Władysław Łącki, który wykonał ogromną pracę odszukując i dostarczając mi niezbędne do jej powstania materiały. Ponadto czynnikiem motywującym było moje osobiste zainteresowanie historią Rybnej i okolic, a także brak opracowania przedstawiającego w sposób ciekawy i przystępny historię Rybnej. Jednocześnie okres, w którym podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu pisania książki, to czas kiedy zauważa się znaczący wzrost zainteresowania ludzi historią swojej najbliższej okolicy - "małej ojczyzny".

Może jakieś życzenia od kobiety dla kobiet

"Najwyższe szczęście w życiu to przekonanie, że jest się kochanym za to, kim jesteśmy, albo jeszcze lepiej, pomimo tego, kim jesteśmy" - tak powiedział Victor Hugo, a ja takiego szczęścia życzę wszystkim kobietom.

Kiedyś myślałam - Rybna w Małopolsce to machina zarządzana przez całą armię pracowników. I często słyszałam "Danusi pani nie zna?" W końcu poznałam. Przedstawiam:

Danuta Filipowicz - twarz, a właściwie dusza strony na FB Rybna w Małopolsce

Parę słów o sobie:

Szkoła: to ta Podstawowa w Rybnej - dzięki nauczycielom z Rybnej jestem tu, gdzie jestem. W naszej podstawówce mieliśmy drużynę piłki ręcznej i to właśnie sport skierował mnie w stronę fizjoterapii, psychologii, aż wreszcie na koniec w stronę dziennikarstwa. Bardzo często na profilu pojawiają się informacje sportowe, bo nie mogę się temu oprzeć ;). Skąd pomysł na Rybna w Małopolsce? Skąd pasja dziennikarska i fotograficzna, jaką dają satysfakcję?

Chyba ze względu na kobiecą wielowątkowość ;) od zawsze robiłam kilka rzeczy równolegle. Studiując i pracując w Onecie, przez kilka lat współpracowałam z byłym edytorem Los Angeles Times przygotowując także materiały dla Krakow Post. W tym czasie myślałam o założemu drukowanego czasopisma lokalnego. Z braku czasu, jednak do tego nie doszło. Impulsem do założenia Rybna w Małopolsce i pierwszym opublikowanym postem była informacja o koncercie budapesztańskiego chóru w Rybnej, a które to wydarzenie zorganizowane zostało przez Stowarzyszenie "Wokół Rybnej". Pierwszy post na profilu Rybna w Małopolsce został zamieszczony 5. sierpnia, 2014 roku. Fotografowanie zaś to było naturalne dopełnienie informacji, bo od zawsze atakowały mnie obrazy :). W obecnych czasach każdy może to robić - wystarczy aparat w telefonie i trochę chęci. A daje to całkiem niezłą satysfakcję, jak nieraz słyszę o Rybnej - znam, przeglądam :)

Jak odczuwasz zmiany w Rybnej na przestrzeni ostatnich lat?

Nie ma co ukrywać, że obecnie żyje się w Rybnej dużo łatwiej. Ale jedna rzecz się nie zmieniła - są konflikty, których każdy może doświadczyć odwiedzając profil Rybna w Małopolsce ;). Mają one również pozytywny aspekt - konflikty uzmysławiają nam konieczność zmian, zwrócają uwagę na sprawy, które są ważne i zachęcają Mieszkańców do dyskusji.

Krótkie przesłanie dla mieszkańców (a może kobiet).

Nie czuję się osobą, która może jakiekolwiek apele wygłaszać do Mieszkańców :), ale jeśli są jakieś tematy, które z punktu widzenia Mieszkańców są interesujące/problematyczne, to proszę o wysłanie wiadomości do Rybnej w Małopolsce, może uda się coś poprawić, ulepszyć, żeby lepiej nam się wspólnie mieszkało w Rybnej.


Danuta Filipowicz


141 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer