• Kinga

wzdłuż Wisły


Jadę na wały na Kępie. Mijam stawy, część jest opuszczona, a część napełniona wodą. W jednym z napełnionych pływa łabędź. Kiedy wysiadam i idę wzdłuż stawów orientuję się, że jest on nie jedynym a jednym z wielu ptaków korzystających z dobrodziejstwa wody. Podrywa się kaczka, a z szuwarów dobiega wręcz ptasi rwetes, ale nie rozpoznaję po odgłosach. Jadę dalej, do samej Wisły. Wysiadam na Kępie i dalej już idę. Szeroka kamienista łacha za wałami zachęca do podejścia do samej wody. Woda, która raz karmi a raz zabiera chleb. W XVII wieku dochodzi do klęski powodziowej, która powoduje przeniesienie osady wyżej - w rejon wzgórza kościelnego. Wisła na tym terenie meandrowała i prawdopodobnie przepływała tuż pod wapiennymi skałkami w rejonie wzgórza w Czernichówku - część zbocza na przeciwległym brzegu jest najeżona białymi wapiennymi skałkami, a ja znajduję wśród otoczaków wygładzony i wyjątkowo biały od wody kamień z odciskiem amonita. Rzeka wielokrotnie zmieniała swoje koryto, przyczyniając się do użyźniania terenu i powstawania stawów na starorzeczach - to bogactwo okolicy.

Bogactwem jest też sama rzeka i wiśliska. Spacer brzegiem Wisły nad którą od wschodu unosi się jeszcze delikatna poranna mgła jest niesamowity. Przerywnik stanowią jedynie przelatujące i przekrzykujące się ptaki.

#wisła

18 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer