• Kinga

wpadłam na chwilę do Rudna. sezon kąpielowy uważam za otwarty!


Przejechałam się i wpadłam. Ześlizgnęłam się ze skarpy, kończąc jedną nogę w potoku, który po wczorajszym deszczu nieco zyskał na wyrazistości. W zasadzie rozwiązało to problem chlupania w jednym bucie, bo wcześniej drugą nogą wpadłam do rowu idąc na Skałki Plebańskie.

Szłam i nie rozpoznawałam okolicy. Pola ze wschodzącą dopiero kukurydzą, horyzont nie przesłonięty wysokimi łodygami wyglądały inaczej... Odsłoniły się drzewa na polu i mały jar. Potok wcale nie był taki spokojny jak latem, po ostatnich opadach był mętny a woda w korycie lekko podniesiona. Pogłębiły się wyrwy w ziemi, ale pokryły też świeżą zielenią, przez co zrobiły się mniej widoczne i stanowiące ryzyko wpadnięcia. I tylko skały - niewzruszenie i niezmiennie w tym samym miejscu.

Ledwo widoczna dróżka wśród drzew, można z niej zrezygnować i samemu wyznaczać nową. Ślady urzędowania bobrów i zapowiedź maja - liście konwalii.

Inna pora roku, inny kolor zieleni i ziemi, inny kolor nieba - jakby zupełnie nowy spacer. Nie mogłam sobie odpuścić okazji i wracając poszłam w stronę przecinka drzew. Najpierw myślałam, że stanowią dość nietypową miedzę między polami, ale kiedy doszłam na miejsce zorientowałam się, że osłaniają mały jar - naturalną barierę w uprawach.

Pięć kilometrów - było tak cudownie rześko, że nawet nie poczułam zmęczenia. Tylko ta woda w butach. A ten sezon kąpielowy - może tak jeszcze kilka dni... Dostałam kataru.

#skałkiplebańskie

19 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer