• Kinga

kocioł


Malowniczo - od samego początku spaceru, Trochę pobłądziłam w zawiłościach uliczek, ale kiedy w końcu wysiadłam z auta i spojrzałam w dół - dech mi zaparło,. Ech, gdyby tak móc zrobić zdjęcie z najwyżej położonego domu... W zasadzie jestem z lekka nieobliczalna - ale pukanie do czyichś drzwi przed piątą rano mogłoby przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.

No to schodzę wąskimi uliczkami w dół, do wałów. Widzę opary nad Wisłą - taki zimny kocioł. Ruszam wałami w kierunku wschodnim, Niebo się różowi, a na horyzoncie we mgle charakterystyczne punkty, Tu Wisła ma zakole.

Schodzę schodkami w dół, jestem zaskoczona wielkimi kamiennymi płytami - tak zbudowany jest w tym miejscu brzeg, a po drugiej stronie skarpa. Temperatura się lekko podnosi więc i pary z kotła więcej, w dodatku słychać bulgotanie. Gdzie ten kocioł, skąd słychać bulgot? Pewnie zagadka niezbyt trudna, a do tego jeszcze zdjęcia.


34 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer