• Kinga

gdzie kończy się Piekło


To jak się postrzega dane miejsce zależy od tego skąd się patrzy. Inaczej dla mnie wygląda Piekło ze Skotnicy, inaczej gdy już jestem w wąwozie i inaczej z góry - kończy się niemal pod Sosenką. To trzy niezależne od siebie światy. Ostatnio zachwyciłam się widokami spod Sosenki i zaczęłam uporczywie wchodzić do wąwozu właśnie z góry.

Mocno zarośnięty, powalone, omszałe drzewa - krajobraz niczym z Amazonki, tylko brak rzeki, choćby strumienia. Za to są rozpadliska w ziemi, jakieś jamy, wystające skały. Dziś rano właściwie nawet nie myślałam, że chcę wejść do Piekła. Chciałam po prostu zejść ze wzgórza. Kiedy robiłam sobie skos przez pola - zobaczyłam nagle nad krawędzią wąwozu - białe opary. Nie wiedziałam najpierw na co patrzę - dym z ogniska? Bez sensu, Pył z pól? Tak samo bez sensu! To podnosząca się mgła, opary wody - na tak małej powierzchni, że wprowadzały w błąd. Niby gotujący się kocioł. Nad piekłem. Kiedy zaczęłam iść w jego stronę opary powoli się uspokajały. Weszłam więc do wąwozu, w jego urwiska. W kierunku zachodnim jest jeszcze odnoga, też rozpadlisko - ale dużo mniejsze i węższe. Kiedy wyszłam z powrotem do góry - po oparach nie było śladu, ale przyszło mi do głowy, że to Piekło chyba się nigdy nie kończy. Będzie pochłaniało co chwilę kolejny odcinek ziemi, pól i będą powstawały kolejne rozstępy.

#piekło #wąwóz #sosenka

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer