• Kinga

co widać znad krawędzi


Po ostatniej wichurze na Wrzosach leży masa powalonych drzew. Zaskakujący widok kiedy wyjdzie się na wzgórze i najpierw patrzy na południe i widzi bajkowe górskie krajobrazy a później odwróci do tyłu. To jednak spowodowało dużą przejrzystość. Widać to co natura chowała. A chowała skarby. Wiem, że są imponujące skały, ale teraz gdy na tych drzewach, które pozostały brak jeszcze liści - robią większe wrażenie.Białe nagie ściany wśród brązów, urwiska, poszarpane pojedyncze skały lub w skupiskach. Szłam górą i tylko czasami schodziłam kawałek w dół - tyle ile się bezpiecznie dało. Widziałam załomy, szczeliny, a nawet maleńkie schroniska. Kusiły, żeby zajrzeć, opuścić się z góry lub zejść na dół i próbować wspinać się na szczyt. A tak naprawdę zaglądałam z niepokojem, stawiałam noga za nogą i bezpiecznie daleko trzymałam się tych krawędzi. Rozpadliska w ziemi - bardzo głębokie. Momentami stopy wpadały w pustkę. Nierealne wrażenie - tak znane i tak nieznane Wrzosy. Uczą pokory.


#wrzosy #rybna

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer