Zdjęcia-i-spacery-po-Rybnej.png
  • Kinga

co z tym Krzemieńcem?

Wspinasz się ze Skotnicy do góry, pod Sosenkę; a możesz i tak - od Głuchówek idziesz w dół. Wtedy masz przed sobą ten widok na góry. Jest ścieżka, ale tworzy wgłębione koryto, więc żeby lepiej widzieć te cuda wchodzisz na pole. Jest trochę wyżej i daje lepszy widok. Przemierzasz pole za polem. Skiby odwróconej przez orkę ziemi zawsze będą pewną pułapką - zmrożonymi albo rozpuszczonymi bryłami - będziesz się potykać albo grzęznąć. Dlatego będziesz patrzeć pod nogi. Idziesz więc przez kolejne pole - i nagle dociera do Ciebie, że coś się zmieniło w tej ziemi. Pod stopami masz krzemienie, całą masę. Jak to się stało? Pole za polem czystej ziemi i nagle równo jak od linijki okruchy kamienne. Przykuwają wzrok. Kiedy porozmawiasz z mieszkańcami albo popatrzysz choćby na wikimapię - dowiesz się, że ta część nazywa się Krzemieniec. No jakżeby miała się nazywać inaczej? Czy to Ziemia rodzi te kamienie tutaj czy przyniósł człowiek? Jeśli to drugie to chyba tłumnie, bo jest to całkiem spory kawałek. Małe i większe, okruchy, buły - wszystkie "obciosane" lub ułamane, pewnie przez orkę.

No więc idziesz dalej do góry, już dobrze widzisz Sosenkę, albo schodzisz w dół i możesz spokojnie patrzeć na Tatry jeśli trafiłeś na dobrą pogodę - by ze zdumieniem stwierdzić, że nie ma śladu po krzemieniach. Ot, były. Na kilku polach. W pamięci niech choć pozostanie nazwa - Krzemieniec.



#rybna #zdjęciaispacery #krzemieniec #jura

63 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie