• Kinga

doliną pokrzyw do wodospadów

By dojść do celu można wchodzić do dolinki na kilka sposobów. Może przedzieranie się przez pokrzywy po pas nie jest najprzyjemniejsze, ale moim zdaniem można mimo wszystko dużo stracić skracając drogę. Sama dolinka jest przedłużeniem Piekła, jest jednak o tyle niezwykła, że to jedyny chyba tak płaski wąwóz w Rybnej. I tak szeroki.

Jego początek wyznacza łąka, która opiera się o skały od północy, potok Rudno od zachodu i skałki (częściowo) od południa. A na wschód wcina się jar. Po lewej i prawej niezbyt wysokie zwietrzałe skały. Potok płynie z lewej strony idąc w kierunku wschodnim. A właściwie przedzierając się przez te niefortunne pokrzywy i inne chaszcze. W którymś momencie dolinka się zwęża, pokrzywy znikają a potok płynie środkiem. Właściwie potoczek. Skały porośnięte mchem robią wrażenie, nachylają się do spacerowicza, ale nie przytłaczają. Pojawiają się w wodzie większe kamienie i głazy by w końcu ułożyć się w cały zespół tak, że woda spływa z niego tworząc mały przełom. Warto iść jeszcze do przodu omijając powalone drzewo by dotrzeć do kolejnej kaskady. I tu już dolinka się zamyka. Można ją opuścić również na kilka sposobów. Dziś wyszłam zawracając kawałek i podchodząc do góry w kierunku południowym.




#rybna #wodospad #rybnawrzosy

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer