• Kinga

Krystyna, tak się nie robi!

Kojarzycie tę starszą panią? Krótkie jasne włosy - jak sama mówi "od dziecka chciałam mieć krótkie i ścięłam kiedy to tylko było możliwe". Drobna i szczupła - od razu widać, że rozsadza ją energia. Ma dwa psy - Piesa a drugi - nie pamiętam jak się wabi. Kto woła na psa - Piesa? No sami powiedzcie...

Zawsze musi zabierać głos w dyskusji, wszędzie ją widać i słychać (zwłaszcza słychać). Jeszcze tylko kilka dni... Krystyna! Tak się nie robi!


To była miłość od trzeciego wejrzenia. Nie będę się tu rozpisywała co i jak, zostawiam to dla siebie. Przyjechała z Lublina na Rybną. Tak, właśnie "na Rybną" bo była pewna, że mąż kupił dom w Krakowie przy ulicy Rybnej. Ech, taki szczegół. Jak sama mówi - "w jakimś celu się tu znalazłam i wszystko ma swój cel i sens". Ejże, na pewno?

Zawsze gościnna i serdeczna, nieco zwariowana, na pewno wrażliwa. A ja to nie? Krystyna, tak się nie robi! Ja też mam uczucia. Oczarowała, omamiła i zostawia. Że niby dawała znaki... Między kawą a ciasteczkiem...

Krystyna wraca do Lublina.

Krystyna! Cieszę się, że Cię poznałam, ale wiesz... tak się nie robi...



186 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer