• Kinga

las o świcie

Jak wieść niesie jego nazwa wywodzi się stąd, że król Kazimierz Wielki przybywał tu na połów orłów - czyli pozyskiwanie tych ptaków do ćwiczenia ich w dalszych polowaniach. Ma około sześć kilometrów kwadratowych. Rozłożony jest w dwóch powiatach i kilku miejscowościach - od Rybnej po Brodła na linii wschód zachód oraz Zalas i Sankę od północy. Niewykluczone, że w XIV wieku las miał inną powierzchnię, ale z pewnością wciąż ma wiele tajemnic.

Najbardziej znany jest z nieczynnej już kopalni porfiru działającej na przełomie XIX i XX wieku. A to tylko mały jego fragment.

Dziś postanowiłam odnaleźć najwyższy punkt w Lesie. Koniecznie w lesie, choć nie wiem czemu. To miał być półgodzinny spacer, wróciłam do domu po czterech godzinach - byłam z powrotem przed dziesiątą. Do lasu wchodziłam po piątej rano i świat był zasnuty mgłą. Las też, ale delikatną. Orlej wciągnął mnie, jak zawsze. Może nawet bardziej, bo o tej godzinie dopiero budził się do życia. Drzewa i budynki pokopalniane wyglądały jeszcze bardziej tajemniczo niż zwykle i tak jak zwykle zapraszały do zejścia ze szlaku. Góra Zalaska, kiedy do niej doszłam skrzętnie chowała wszystkie swoje atuty. Dopiero godzinę później z mgły wyłonił się zamek w Rudnie. W lesie niezmącona cisza i obraz. To kawałek, wycinek lasu - ten, który w miarę znam. Jest jeszcze spora część do odkrywania i smakowania. O piątej rano? Spróbujcie, jest magicznie...


#orlej #rybna #zdjęciaispacery #las

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer