Zdjęcia-i-spacery-po-Rybnej.png
  • Kinga

odzyskać tożsamość

Kajasówka, od strony północnej, krawędź lasu.

Płyty nagrobne i krzyże - trudne do odczytania stare napisy, groby trudne do połączenia w jedną całość.

Kajasówka wczesnym rankiem - o wschodzie słońca i tuż po. Wschód witam z Bustryka a później schodzę do miejsca określanego jako cmentarz epidemiczny, ale czy nim rzeczywiście jest?

Krzyże są trzy - dwa metalowe i jeden kamienny, ten ma wyryty rok 1912. Teren ma wyraźnie zarysowane podniesione kontury po kwadracie ok. 10x10m. Płyt nagrobnych jest więcej - dwie należą do osób o tym samym nazwisku - Seifert. Anna Marie (1863 -1873) i Friedrich Reinhold (jeśli dobrze odczytuję drugie imię) (1842 - 1895). Ta druga płyta jest połamana. Nazwisko Seifert nie jest nazwiskiem rzadkim na ziemi krakowskiej, są pochowane osoby o tym nazwisku na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Na kolejnej płycie wyryte jest (również gotykiem) Gustav Gottwald (1875 - 1896) z dopiskiem "z Ludwigsdorf). O które Ludwigsdorf chodzi? O to na Dolnym Śląsku zwane obecnie Ludwikowice czy to na terenie Niemiec przy Goerlitz? Są jeszcze inne płyty, ale tych już praktycznie nie jestem w stanie odczytać.

Skąd się tam wzięły? Nazwiska nie są kojarzone z naszymi okolicami. Na mapie topograficznej z 1878 roku przy Kajasówce jest zaznaczony krzyż, ale na wschodnim krańcu, to ok. 200 metrów wcześniej - nie ma tego krzyża jednak tam dzisiaj.

Rybną i okolice nawiedziły epidemie cholery w 1855, 1873 i 1874 roku - jedna data pokrywa się z nimi.

Skąd w rzeczywistości płyty się tutaj wzięły? Czy to miejsce pochówku czy ktoś bezmyślnie je tu przeniósł, a może z zamiarem ocalenia od zapomnienia. Są płyty, są krzyże, są nazwiska, a nawet miejsce urodzenia, ale brak twarzy, brak historii i korzeni. Brak tożsamości. Płyty ciemnieją, napisy zacierają się - czy uda się do nich kiedyś jeszcze dopisać historię?


#kajasówka #mogiły #groby #czułówek #rybna

240 wyświetlenia0 komentarz