• Kinga

tajemniczy ogród. powrót

Niemal dokładnie trzy lata temu (bez dwóch tygodni) poszukiwałam tajemniczej chaty. Wciąż nie wiem czy wtedy na nią natrafiłam, ale z pewnością dotarłam do "tajemniczego ogrodu" pana Stanisława. Teraz powróciłam. Bardzo świadomie - zaciekawiona co słychać za malowniczą zasłoną z winorośli, u pana Stanisława i jego stróżujących psów.

Właściwie to psów się nie spodziewałam bo kiedy tamtędy przechodziłam ostatnio było cicho i nic mnie nie obszczekiwało po drodze. To uśpiło moją czujność. Teraz kiedy zobaczyłam na ścieżce pana Stanisława i przywitałam się - wyskoczyły psy i podobnie jak kilka lat temu demonstrowały swoje niezadowolenie na mój widok.

Pan Stanisław zaproponował abym sama swobodnie zwiedziła ogród i pozaglądała gdzie mam ochotę.Ten skrawek zieleni nic nie stracił na swojej tajemniczości. Brzozowy szlaban i winorośl oplatająca bramę z pniaków czy gałęzi (pan Stanisław zrobił ją po obejrzeniu wieki temu filmu Bonanza) i nawet to psie niezadowolenie na obecność obcego wciąż wywołują ciekawość i idylliczne złudzenie raju. Może dlatego, że schowane są na uboczu, że idąc pod górę trzeba odwrócić głowę w lewo by dostrzec wejście do ogrodu, że nie jest tu nic oczywiste i nawet nie wiadomo czy na pewno spotka się gospodarza i czy po przekroczeniu "bramy" obraz się nie rozpłynie...



Bardzo dziękuję panu Stanisławowi za niezmienną życzliwość

#rybna #tajemniczachata #zdjęciaispacery #ogród

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer