top of page
  • Zdjęcie autoraKinga

w koło Macieju

No dobrze, nie tak zupełnie w koło, raczej taka agrafka a chodzi rzecz jasna o Maciejówkę. W koło właściwie też może być - większe lub mniejsze, wszystko zależy od Twojej inwencji i sił do spaceru. Płaski teren, gdzie nie ma już żadnych domów - jedynie pola, wstęgi pól - zielone, żółte. Prosta droga, ale złamię tę monotonię skręcając w ścieżkę między polami w prawo. Popatrz jak pięknie widać Wrzosy, za Tobą teraz potok Rudno - ale jego istnienia możesz się tylko domyślać za linią gęstych rozrośniętych drzew. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz stado jeleni, przelatujące żurawie lub czaplę. Punkt obowiązkowy w moim planie wycieczki to dojście do pola z dwoma drzewami, podejdź tam też - jestem ciekawa czy na Tobie też zrobią takie wrażenie jak na mnie. To chyba jednak nie drzewa tylko pole, w którym rosną jest takie interesujące, "inne". Z jednej strony podwyższona skarpa, reszta obniżona - trochę wyrwane z kontekstu, ale za to je lubię. Ja już zawracam, nie wiem jak Ty. Możesz iść dalej. Teraz pójdę tą prostą drogą. Widzę ślady zwierząt - z zagajników w pola kukurydzy. I słyszę jakieś odgłosy - trochę mi się włosy jeżą, ale orientuję się, że to sarna, którą spłoszyłam. Docieram do pierwszych domów. Taka jest "moja" Maciejówka. A jaka jest Twoja?




55 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Łysa Góra

zgubna zieleń

Comentários


bottom of page