• Kinga

wiatr od Wisły


Zimny i porywisty.

Nie tego się spodziewałam wychodząc rano z domu, choć za oknem biało. Liczyłam na ok. -1 st.C, a tu osiem stopni poniżej zera. Ale to jeszcze nic - mroźna niespodzianka czekała na mnie kiedy wysiadłam z auta przy wałach w Wołowicach. Zimny wiatr hulał wte i wewte,. Trudno - skoro już przyjechałam to sobie na ten spacer pójdę. Krótko towarzyszyło mi szczekanie psów, bo i one zniechęciły się zimnym wiatrem. Więc zupełnie sama ruszyłam wzdłuż wałów a później zeszłam do Wisły. Nie przepadam za widokami - z śniegiem jak na lekarstwo, a mimo to było malowniczo, zwłaszcza kiedy trochę przedarło się słońce.

Oberwane nadwiślańskie brzegi, kamienista łacha, w dali domy, pole z wyraźnym śladem orki - chciało się iść dalej, ale już tego przysłowiowego psa z kulawą nogą brakło więc i ja zesztywniała z zimna dałam sobie spokój. I choć z półgodzinnego spaceru wróciłam zesztywniała z zimna to było warto. Zresztą zobaczcie sami.

#wołowicewaływiślane

30 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer