• Kinga

bunkry na dobrej pozycji


Sebastian:

Pola pomiędzy Czułówkiem a Mnikowem w trakcie II Wojny Światowej zostały wypełnione siecią umocnień. W ich skład wchodziły okopy, wzmacniane co około 150 metrów bunkrami typu kochbunkier oraz szerokie rowy przeciwpancerne. Czas bezlitośnie zatarł ślady umocnień polowych i tylko wytrwały turysta może znaleźć głęboko w gąszczu kolczastych krzewów wciąż tkwiących na swych stanowiskach betonowych świadków tamtych czasów.

Pan Robert:

"Jest w samej miejscowości Czułówek taki mały schronik, dosłownie na jednego strzelca, taki się uchował" - dostaję wiadomość. Mijają dwa miesiące zanim się tam w końcu wybieram. Dostaję współrzędne, ale mam problem z odnalezieniem. Zagaduję o bunkier osoby pracujące w polu. Szczęście uśmiecha się do mnie po raz kolejny - docieram już bez problemu do niego ale przy okazji dowiaduję się o jeszcze jednym - w Czułowie i umawiam się z panem Franciszkiem, że doprowadzi mnie do niego.

Kochbunkier, który odnajduję w Czułówku jest inny od tych za Kajasówką - z grubszego betonu, jakby z niewielką kopułą. Próbowano go wysadzić, tu i ówdzie jest uszkodzony, ale mimo to trzyma się bardzo dobrze. Płaskie pola Czułówka gwarantowały z niego niemal bezgraniczny widok. Niemal - bo po prawej wznosi się droga 780, to stamtąd spodziewano się Armii Czerwonej.

Pan Franciszek:

Ustalam z moim rozmówcą z Czułówka, panem Franciszkiem datę i godzinę wycieczki do Czułowa. Jedziemy tam w trójkę, jest też Sebastian. Zostaję z tyłu, panowie zajęci rozmową o niemieckich umocnieniach chyba nawet tego nie zauważyli. Pan Franek mówi - "nie wiem czy trafię, czterdzieści lat tu nie byłem" i śmiga po skarpach tak samo pewnie jak te czterdzieści lat temu i doprowadza nas do bunkra. Jest taki sam jak ten z Czułówka, tyle tylko, że zachowało się go nieco mniej, brak dekla. Jesteśmy nad mnikowskimi skałami. Teraz do granicy urwiska porasta teren las. Kiedyś go nie było. Bunkier jest niemal na cyplu, bardzo wysoko. W dół urwisko, po bokach skały. Widok z bunkra? Niezapomniany. Pozycja nie do zdobycia. Teraz zresztą też - chaszcze i krzaki, krzewy z kolcami bronią dostępu i tylko wytrwały turysta może znaleźć...

p.s. Serdeczne podziękowania dla pana Franciszka za poświęcony czas i masę ciekawych historii a dla pana Roberta za informację


76 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer