• Kinga

serce, które przestaje bić...


Jest w samym centrum Rybnej. Dwie komory serca - dwoje drzwi. Są przedsionki, jest aorta - stoi przecież przy głównej ulicy.

To serce przestaje bić.


Z pewnością jest sprzed 1900 roku, ponieważ w dokumentach parafialnych nie ma wzmianki o jego budowie a te zaczynają się od tego czasu. Zna go każdy tutaj - mówi się na niego organistówka lub wikarówka - bo mieszkali w nim zarówno i wikary i organista. Wtedy serce domu biło równo. O wikarym nie wiem nic. Organista nazywał się Adolf Wąsik i mieszkał z rodziną do lat osiemdziesiątych. W tym samym czasie dom opuszczają państwo Wąsikowie oraz wikary. Lekka zapaść, chwila bezdechu. Wraca jednak w niego na pewien czas życie - jest tu fryzjer, jest kwiaciarnia (szyld wisi nadal). A później zamieszkuje w nim pani Aleksandra Polańska - emerytowana już wtedy nauczycielka szkoły w Rybnej. Kiedy umiera pani Aleksandra, umiera również zielony dom.

Mógłby stanowić wizytówkę Rybnej. Dla mnie to najpiękniejszy budynek w naszej miejscowości. Niemal przyklejony do kościelnego muru, od południa opleciony dziką winoroślą - tak gęstą, jak gdyby chciała go osłonić od świata. Od północy szereg okien. Można przez nie zajrzeć wewnątrz. I posłuchać jak wiatr hula. Albo jak przestaje bić. Jego serce...

#wikarówka #organistówka

153 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer