• Kinga

na skraju Rybnej

Wydaje się, że droga się tu kończy, że w lewo to Pod Sosenkę, a do góry - to już gdzieś tam, na sam koniec. Droga choć nie asfaltowa ma się jednak dość dobrze i jest całkiem szeroka. Po prawej idąc do góry będziemy mieć wąwóz Rybnianki, który w pewnym momencie łagodnie połączy swoje brzegi a po lewej miniemy jeszcze dom. Później łąka i drzewa, w końcu sad. Przed sadem w prawo prowadzi droga. Taki jakby mały wąwóz. Gdy go przetniemy wyjdziemy na skraj Rybnej z oszałamiającym widokiem na południe. Las choć nie jest gęsty sprawia niepokojące wrażenie, które potęgują spróchniałe i połamane drzewa. Do tego masa rozpadlin w ziemi. Właściwie trzeba uważać gdzie stawia się stopę, bo często trawa i gałęzie przykrywają "pustkę", a to niemiłe uczucie gdy jedna noga niespodziewanie wpada po kolano pomiędzy patyki. Można stamtąd podejść jeszcze na Łysą Górę lub z powrotem zejść do głównej "drogi", a nią z kolei wrócić na skrzyżowanie z ulicą Do Sosenki lub w przeciwnym kierunku do Sanki. Zewsząd jest co oglądać, a teraz to najlepszy moment do spaceru tą dolinką bo chaszcze zwiastują duże kłopoty od wiosny do jesieni.


#rybna #rybnagórna #rybnaspacery

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer