top of page
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram

zielony puls Rybnej

  • Zdjęcie autora: Kinga
    Kinga
  • 10 godzin temu
  • 1 minut(y) czytania

Idę ścieżką nad jarem. Nie zabrałam z auta aparatu, teraz żałuję, muszę radzić sobie telefonem. Docieram do dolinki Rybnianki, zeskakuję ze ścieżki i zanurzam się w zieleń. Zieleń głazów  i drzew. Zieleń mchów, to one wyznaczają wiosenne trendy zanim pojawią się liście i pączki na drzewach. Porastające grubą warstwą obumarłe pnie przyciągają wzrok i dłonie.  Idę powoli z rozmysłem stawiając stopy, żeby nie ugrzęznąć w jakiejś drzewno-skalnej pułapce. Oczy jeszcze nie nawykły do zieleni. Za plecami mam słońce, obracam się do niego co chwilę, wyłapuję refleksy. 

Kiedy przeglądam zdjęcia w domu dociera do mnie pytanie - skąd te głazy się tu wzięły? Dolinka nie jest urwista ani szeroka, ma łagodne brzegi i wypłaszcza się od północy. Skały nie mogły więc odrywać się z boków, z góry. Nie pamiętam też by górne źródło Rybnianki było wypełnione wodą, mogę jednak łatwo wyobrazić sobie jak woda przetacza się z hukiem po głazach. Zielony puls Rybnej.




na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2026 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page