raj (nie)utracony
- Kinga

- 5 minut temu
- 1 minut(y) czytania
Z dala od zgiełku, w otoczeniu lasów i malowniczych dolinek, leży Ogród Brzoskwinia. Miejsce to, stworzone przez Adama Uznańskiego, powstaje od ponad dwudziestu pięciu lat i wciąż ewoluuje. Sami twórcy piszą o nim, że dzięki różnorodności roślin o ciekawych formach i pokroju oraz zróżnicowaniu terenu, miejsce to spełnia nie tylko funkcje poznawcze, ale i dydaktyczne. W praktyce to po prostu zielona oaza, która zachwyca na każdym kroku.
Przekraczam bramę. W alejce rzeźba Adama i Ewy. Nie wiem czego się spodziewać, choć widziałam zdjęcia ogrodu w sieci.
Możesz tu piknikować, albo zanurzyć się w jednym z kilku hamaków rozwieszonych pomiędzy drzewami. Możesz zgubić się w grabowym labiryncie, odurzyć się wiosną w pysznie kwitnącej wszystkimi barwami alei rododendronowej, albo zaszyć w lesie… Poznać tajniki ogrodu japońskiego i posłuchać rechotu żab w stawie, swoje pociechy wysłać na warsztaty. Możesz… nic nie robić. Nie musisz chodzić alejkami, podglądać życia owadów, upajać się zapachem kwiatów, szukać domków wróżek. Po prostu usiądź i zamknij oczy…
Pięknie dziękuję Paulinie za oprowadzenie po Ogrodzie Brzoskwinia
Ogród Brzoskwinia (20 minut drogi od Rybnej) otwarty jest jedynie w weekendy. W kasie Ogrodu możesz poprosić o kartę do gry terenowej a później samodzielnie odkrywać już ogród krok po kroku.

































