dokąd zmierza Agnieszka z Nagrodą?
- Kinga

- 2 minuty temu
- 1 minut(y) czytania
Popatrzcie tak jak ja to zobaczyłam.
Przeszłam połowę Czułówka i zaczęłam zdobywać Morgi w Rybnej. Stanęłam autem przy polnej drodze i poszłam w górę w kierunku kwitnących drzew. Kiedy się odwróciłam z powrotem ku południowi, zobaczyłam konia obrabiającego pole. Oczywiście z koniem ktoś szedł, nie widziałam kto. Wyglądało to bardzo malowniczo, postanowiłam więc tam pójść (i tak miałam iść nad potok) i zrobić im zdjęcia. Zza zakrętu wyłoniły się one - kobieta i koń. I jeszcze pies. “Czy mogę Wam zrobić zdjęcie?” - zapytałam, choć koń nie obrabiał ziemi a kobieta uśmiechnęła się.
“Znamy się” - powiedziała a mi przypomniała się sytuacja sprzed lat. Sprzed ośmiu lat. Zapytałam o imię konia - “Nadzieja?”. “Bardzo blisko, Nagroda” - odpowiedziała uśmiechając się kobieta.
Jak i poprzednio Agnieszka szła na spacer polami z klaczą Nagrodą. Dziś Nagroda ma już osiemnaście lat, ale wciąż jest tą samą piękną, gniadą klaczą.
Niby nic nienaturalnego. Są pola, jest droga, którą idą kobieta i koń. Tak jak osiem lat temu. Nie wierzycie? To sprawdźcie:





















