• Kinga

quo vadis

Jadąc rano Skotnicą często mijam starszego mężczyznę. Niemal się znamy bo i kłaniamy się sobie. Dla mnie to już nieodłączny obrazek, niczym element okolicy, gdy go nie spotykam zastanawiam się co się stało - czy jestem o niewłaściwej porze czy też "znajomy" nieznajomy jest chory. Pewnego dnia, przed wieczorem wracając do auta zrównałam się krokiem (no dobrze - specjalnie mocno przyspieszyłam), żeby móc porozmawiać.

Pan Tadeusz jest na emeryturze i od trzech lat przemierza Skotnicę rano i wieczorem. Dochodzi z Wrzosów do Remizy i wraca. Wszystko zależy od pogody i samopoczucia jak dużo czasu mu to zajmuje - od pół godziny do półtorej w jedną stronę. Znajomi śmieją się z pana Tadeusza, że dożyje stu lat, bo ma dzięki temu coraz lepszą kondycję. A pan Tadeusz śmieje się, że gdyby nie ruszył w swoją drogę - dziwnie by się czuł i nogi spokoju by mu nie dawały. Rozumiem go doskonale i dlatego wiem, że będziemy się często mijać na Skotnicy i pozdrawiać kiwnięciem głowy...



#skotnica #rybna #spacery

Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer