top of page
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram

ostoja

  • Zdjęcie autora: Kinga
    Kinga
  • 5 maj
  • 1 minut(y) czytania

Zamierzałam iść na Łysą Górę z samego rana. I poszłam - tyle, że z rana, ale nie samego. Jeszcze na trawach była rosa, ale poranny chłód przechodził w południowy skwar. No dobrze, była godzina 7.00, ale i tak czułam, że bluza z długim rękawem będzie przesadą.

Kamienistą drogę urozmaicały jurajskie gąbki, pomiędzy kamieniami zalegał drobny bury pył. Po lewej łąki i sady, po prawej gęste zarośla wzdłuż Brzeziny z dróżkami wydeptanymi przez zwierzęta. Była też i szersza droga, ale przecież miałam cel - stanąć na szczycie wzgórza.

Jakaś grań, pod nią jaskinie i znowu pola. Oślepiające słońce.

Jestem w najwyższym miejscu, powoli się odwracam. Babia, Tatry Zachodnie i Bielskie. Każde pasmo inne. Każde zapisujące się pod powiekami.

Wracam.

Idę tą samą drogą, ale przechodzę obok zupełnie innych pól i zarośli. Mijam zejście do zagajnika. Staję. I wracam. Ścieżka mnie ściąga. Jest szeroka, ale to tylko złudzenie, wygląda jak wrota do zaczarowanego ogrodu. Słońce z trudem przeciera się tutaj przez wysokie drzewa. W zamkniętej zielonej przestrzeni jest miejsce i na piaszczyste skarpy i mostek i ostoję… Nie pytajcie mnie jednak, które ze zwierząt w niej mają schronienie - nie wiem czy dziki, czy sarny… Zatrzymuję się w miejscu, które jest dla mnie krańcem ostoi i nie śmiem przekroczyć granicy świata, rozległego grzęzawiska, podmokłego terenu, czyjegoś domu…



na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2026 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page