• Kinga

pole z widokiem na zamek


W porywach sześć - siedem osób plus pies. To już niezła grupa. Dla takiej grupy trzeba szerokiej drogi - no więc przez Orlej na Wielką Górę i Głuchówki. Gdy kończy się granica lasu - rozciągają się szerokie pola, ale jeszcze odbijamy drogą w lewo. Idę tędy pierwszy raz więc co chwilę zatrzymuję się i robię zdjęcia. Zresztą każdy ma leniwe tempo - jedni wypatrują grzybów, inni je po prostu znajdują - zapowiada się niezła kolacja. W końcu wychodzimy na górę - na Wielką Górę a z niej widać i kopuły klasztorne w Alwerni i zamek Tenczyn w Rudnie. W dole będzie Zalas, ale do niego już nie schodzimy. Powoli wracamy przez las na parking a ja słucham legend o Rybnej.

Na dole czas pożegnać się z miłym towarzystwem, jedni wracają do Czułówka, inni do Rybnej - a w uszach będą jeszcze brzmiały opowieści o Gorkach, Piekle, Morgach. Piękny początek października a jakie widoki ze zwykłego pola...

p.s. za garść informacji i podań o Rybnej dziękuję Józefowi


0 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer