• Kinga

winnica we mgle


Cudowna mgła była wczoraj z rana. Zachwyt przeszedł w niepokój kiedy wyjechałam na drogę, bo widoczność mocno spadła (to Dolna) a chwilę później - bo to mgła przestawała być widoczna (to na Nowym Świecie). Kiedy wysiadłam z auta w wąwozie przy białej bramie - mgła była. Brakowało mi za to słońca. Ruszyłam do góry pomiędzy rzędy winorośli. Wyraźnie czuć jesień. Siatki rozciągnięte na roślinach wyglądały niesamowicie - tak jak opowiadała Marta. Już wracałam kiedy w połowie drogi obejrzałam się za siebie i zobaczyłam, że mgła nabiera poświaty, życia. Zeszłam w bok. Ujrzałam kulę słońca. Kulę jak motek wełny - miękkie złocistości w mlecznych oparach. Teraz już wszystko było pokryte niezwyczajnym światłem, otulone najzwyczajniejszą w świecie parą wodną - która jednak rano wypędza mnie z domu i delikatnie opada na ziemię, na winorośle, na twarz. Tak się zaczyna magiczny dzień...

#zagrabie #winnicazagrabie

29 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer