• Kinga

na ten nowy rok...



A wcześniej było tak:

Otwarłam drzwi z impetem i ze słuchawkami na uszach przygotowana do biegania. Na początku biegałam w kółko nie wiedząc co robić. Patrzyłam w mroku i myślałam "twoja twarz brzmi znajomo" - w końcu zrozumiałam jakich wyjątkowych kolędników mam przed sobą. Kolędnicy pięknie zaśpiewali i poszli dalej, a ja pobiegłam. Ruch na świeżym powietrzu działa jednak zbawiennie na ciało i umysł, więc w końcu się zreflektowałam i zadzwoniłam, żeby jeszcze wrócili. Uff, wrócili.

Z grubsza co komu wadziło - rzucił na bok.


I stanęli kolędnicy wokół stołu do poczęstunku


A pierniczki były całkiem, całkiem....

Kiedy nagle pojawiła się konkurencja - mała, czarna i bardzo żywa


Pierniczki poszły w kąt


Kotek! Koteczek!


Zrobiło się bardzo wesoło - i święci i anioł wespół z diabłami żywo zacieśniali więzy przyjaźni z kocurem. Ale nic co piękne nie może trwać wiecznie i goście podziękowali za kolędę i wyruszyli w głęboką noc. Do zobaczenia za rok!

#kolędnicy

32 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer