top of page
  • Zdjęcie autoraKinga

wyrobisko

Żeby zatrzymać się przy tej kapliczce - planowałam od dawna. Dziś w końcu była okazja, ale myślałam, że zrobię jej tylko zdjęcie i pojadę dalej. Stoi gdzieś pomiędzy Regulicami i Kwaczałą. Na północ od niej powinien się rozciągać kamieniołom. Od kapliczki w lewo szła jednak ścieżka i nie wiem co mnie podkusiło by nią zejść bo jej pobocza nie zachęcały - sterty rozniesionych śmieci.

Już wiem co mnie zachęciło do zejścia - spomiędzy drzew wystawała skała melafirowa! Do niej jednak podejść nie mogłam właśnie z powodu ilości odpadków. Homo Sapiens postanowił w ten sposób niwelować nierówności terenu… Ale była jeszcze droga w dół… Po lewej stronie ujrzałam w zieleni imponujące skały. To też melafir (paleobazalt), czyli pozostałość po wulkanach. 

Na wprost mnie zobaczyłam zrujnowany budyneczek, na którego dachu triumfowały drzewa i krzewy - prawdopodobnie były magazyn z narzędziami lub stara prochownia - czyli mógł to być teren kamieniołomu. Kamieniołomu mniejszego niż znany w Regulicach lub jego dalsza część. Obeszłam budynek i zobaczyłam kamienne naturalne “stopnie” pozwalające podejść do skał nieco bliżej. Nie mam pojęcie kiedy zaprzestano pobierać kamień z tego miejsca, ale od tego czasu teren regularnie zarasta drzewami i krzakami. Sama ścieżka prowadząca środkiem mogła być drogą transportową z urobkiem.

W domu przyjrzałam się mapie, mogłam iść dalej. Z pewnością pójdę kolejnym razem. Melafirowy prześwit dochodzi do właściwego kamieniołomu. Gdyby przymknąć oko na śmieci - miejsce jest wspaniałe do spacerów i odkrywania permskich osobliwości.




 

Kiedy kończyłam przygotowywać niniejszy tekst otrzymałam informację, że wyrobisko było starą częścią kamieniołomu w Regulicach.




34 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

u Piekła bram

60 stopni

kwiat paproci

コメント


bottom of page