• Kinga

blisko, coraz dalej


Tego wpisu miało nie być, bo zaplanowałam na dziś NIC NIE ROBIĆ! I trwałam w tym postanowieniu do godziny trzynastej kiedy zaświeciło słońce. Zebrałam się szybko a plan spaceru zarysował mi się od razu i dziś pisząc "spacer" właśnie spacer mam na myśli! Wysiadłam z auta i poszłam! Ruszyłam przed siebie licząc kroki i licząc na to, że kiedy przyjdzie mi zawrócić - dojdę z powrotem do auta bez problemu. Chciałam sprawdzić zasięg w telefonie by na wszelki wypadek mieć kontakt z mężem, ale z wrażenia zapomniałam.

Na Kocurowcu, na końcu drogi jest takie rozwidlenie - w lewo do góry lub prosto lekko w dół wzdłuż małego wąwozu. Poszłam prosto. Wąwóz po prawej szybko się skończył a ja znalazłam się w dolince, od czasu do czasu w górze przeświecały pola rzepaku. Przede mną otworzył się zielony magiczny świat łąk, zagajników i sadów. Kilka ścieżek zapraszało w bok, ale dziś mogłam iść tylko kawałek tą główną. Nie doszłam daleko, ale ciągle mam przed oczami tę bajeczną krainę zieloności, a w uszach brzmi jeszcze śpiew ptaków. I ciągle nie wiem co jest na końcu tej drogi, ale wiem za to, że każdego dnia mogę iść kawałek dalej.

#łąki #zagajnik #Kocurowiec #Rybna #sad

37 wyświetlenia
Copyright © Vivamus 2017-2020 All rights reserved
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer