top of page

biały skarb Orleja

  • Zdjęcie autora: Kinga
    Kinga
  • 5 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Czy da się wymienić wszystkie skarby Orleja? Czy o każdym wiem?

Kruszywo (porfir, łupki dolnokarbońskie, wapień), biała glinka, skamieniałości, minerały (choćby znaleziony przeze mnie heliotrop). Wróćmy jednak do glinki zwanej białą lub ogniotrwałą, a która w rzeczywistości jest najczęściej lekko beżowa. 

Oj, dużo jej na Orleju…

Zaglądając ostatnio do magazynów pokopalnianych postanowiłam zajrzeć również w jar, gdzie zgubiłam dekiel od aparatu. A kiedy odkryłam krótszą prostszą drogę do tego miejsca - nie miałam już wymówki by tam nie iść. Schodząc zorientowałam się, że potokiem płynie tylko wąska strużyna wody, więc kolejne metry pokonywałam już jego korytem.  Patrząc na brzegi wyłożone kamieniami dotarło do mnie, że koryto mogło zostać wyregulowane przez człowieka i wyłożone kamieniami. Potok zapewne wykorzystywano jako kanał odwadniający. Drewniane cembrowiny pomiędzy hałdami, wąski przesmyk, a następnie ten  właśnie strumyk - choć nie wiem czy można go tak nazwać - jego koryto ma około dwa metry wysokości. Na wysokości oczu miałam wciąż glinę i korzenie (z prawej) lub kamienie (z lewej).  Jaką wodę niósł przed stu laty?

Nie wiem kiedy działała kopalnia gliny, być może od przełomu XIX/XX wieku, na równi z wydobyciem porfiru. Musiano również urobek w jakiś sposób wywozić do góry, czyli powinny zachować się ślady dróg (glina jest ciężka, więc wżłobienia w drogę musiały być głębokie). Poza widocznym szerokim wyrobiskiem gliny są i glinianki czyli dziury w ziemi, do których opuszczano robotników na linach - ci urobek ładowali do wiader i wciągano ich z powrotem do góry. Szeroki jar, gdzie dotarłam to odkrywkowa kopalnia gliny.

Glinkę wykorzystywano głównie do wyrobu szamotu, cegieł, dachówek. 

Nie wiem również w jakim stopniu kopalnie gliny były sformalizowane i do kiedy działały. Raczej były to małe rzemieślnicze wyrobiska a wydobycie białego skarbu porzucono wraz z zamknięciem kopalni porfiru. Dziś pozostało magiczne pełne uroku miejsce. Miejsce, które wciąż ma mi do pokazania coś nowego. Idziecie ze mną?





Wiecie, że biała glina z okolic Jury Krakowsko-Częstochowskiej (kaolinit 50–75 %, niska zawartość żelaza) trafiała m.in. do fabryk w Ćmielowie, Chodzieży, Wałbrzychu, a w czasach PRL-u również do NRD i Czechosłowacji?




na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2025 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page