top of page
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram

spacerek przez Jaskowiec

Zdjęcie autora: Kinga
Kinga
1 dzień temu
1 minut(y) czytania

Jaskowiec. Brzmi tak niewinnie. Miało być bez ryzyka, bez niespodzianek, z gwarancją przedpołudniowego “spacerku”. Tak mi się przynajmniej wydawało.


Wchodzę w dolinkę i od razu widzę zmiany. Ścieżka, którą zwykle sączył się strumyk, zupełnie zniknęła pod zielenią, wejście do jaru zarosło. Wszędzie też wyraźne ślady po ostatnich ulewach.

W połowie drogi odwracam się za siebie. Zatrzymuje mnie widok rozświetlonych słońcem drzew, które wyglądają jak zielona brama. Wygląda to zjawiskowo.


Za to z przodu…


Mam wrażenie, że skarpy zsunęły się ku sobie, a jar mocno się zwęził. Przede mną wyrastają skalne płyty, a tuż przed nimi podejrzanie wyglądające, lekko przeschnięte błoto. Staję na nim i przechodzę bez problemu. Kolejna płyta, kolejne błoto - tracę czujność. Spokojnie stawiam stopę na suchym (w moim przekonaniu) fragmencie i... zapadam się. Wyciągam buta cięższego o dobry kilogram. Jakimś cudem breja nie wlała mi się do środka.

Zanim dochodzę do siebie, mija dłuższa chwila. To ten czas by się ubrudzić po łokcie. Kiedy w końcu dociera do mnie, że umyję się dopiero w domu, patrzę w stronę wylotu dolinki i… przede mną zwały powalonych drzew i gałęzi.

Dalej iść nie ma sensu. Wracać przez to samo bagno też nie. Zostaje tylko jeden kierunek: w górę. Wspinając się między pniami, przedzieram się w końcu na łąkę i odnajduję cywilizowaną ścieżkę.

Jaskowiec. A brzmi tak niewinnie.




na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2026 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page