tajemnice lasu Orlej
- Kinga

- 20 lis
- 1 minut(y) czytania
Późna jesień to najlepsza pora na odkrywanie okolicy. Brak liści na drzewach daje możliwość lepszej obserwacji terenu. Jest zimno, ale słonecznie. Wiem dokąd chcę iść. Są przy końcu drogi od szlabanu w Rybnej w kierunku Góry Zalaskiej. Dwa. Stoją niemal na wprost siebie w odległości ok. 30 metrów. Relikty pokopalniane. Pierwsze skojarzenie - kabiny schroniskowe, myślę jednak, że żaden z nich nie pełnił tej funkcji. Dlaczego? Ponieważ są konstrukcjami stałymi i daleko od wyrobiska (ok. 200 metrów).
Kabiny schroniskowe były zazwyczaj małe i “ruchome”, tzn. można je było przemieszczać. Kabina znaleziona przeze mnie bezpośrednio przy łomie wyglądała tak:

Czym więc są a raczej były dwie konstrukcje?
Żadna nie ma obecnie drzwi.

Ta widziana z drogi łypie na nas z daleka ciemnym otworem.
Jest mniejsza - to mógł być magazynek lub schron techniczny. Jest skobel na kłódkę, a to nie jest solidne zamknięcie. Może w obiekcie nie przetrzymywano niczego cennego lub niebezpiecznego. Dziś porośnięta jest zielonym mchem.
Ta po stronie przeciwnej - przede wszystkim jest nie do wypatrzenia z

żadnej ścieżki (może to też efekt przemyślanej decyzji), jest większa i od razu sprawia wrażenie solidniejszej i - by nie rzec - elegantszej. Gzymsik, tynk, białe cegły, okucia do solidnych kiedyś drzwi, choć zupełnie zamulona - co tu mogło się mieścić? Całość konstrukcji jest wsunięta w hałdę lub skarpę.
Zapamiętaliście gdzie są?
A czym są?... Piszcie!
Na fb lub email z kontaktu























