top of page
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram

niby

  • Zdjęcie autora: Kinga
    Kinga
  • 28 gru 2025
  • 1 minut(y) czytania

Nie lubię lata za upały i zbyt wybujałą roślinność – no cóż, spacer w pokrzywach to nie moja bajka. Doceniam je jednak za długie dni i malownicze widoki. Z drugiej strony, nie cierpię obecnego stanu zawieszenia między jesienią a zimą. “Strzępy” śniegu na łąkach i polach naprzemiennie z kępami spłowiałej lub żółtej trawy. To już nie jest przedzimie, to nibyzima! Przenikliwy wiatr przewiewa na wskroś, a ledwie minus trzy stopnie wyciska łzy z oczu  i powoduje, że grabieją ręce.  

Dziś poszłam na Sznury. I wiecie co? Na ścieżkach  leżały “niedoróbki” śniegu, a lekki mróz wyciskał łzy z oczu  i lekko zgrabiały mi ręce. Słońce nieśmiało próbowało przebić się przez chmury, delikatnie je podświetlając.  Spłowiałe trzciny szeleszcząc zapraszały do spaceru i odkrywały nowe ścieżki. 

Powoli zmieniam zdanie. W kwestii nibyzimy. Że “niby” też może być piękne.




na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2025 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page