top of page
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram

droga do Sanki

  • Zdjęcie autora: Kinga
    Kinga
  • 3 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Mierząca niespełna kilometr droga, wiodąca na osi północ-południe jarem Zapaście ku Sance. Prawdopodobnie najbardziej karkołomna trasa w całej okolicy.

Droga do Sanki z czasów, gdy odwiedzało się przyjaciół i rodzinę bez samochodu – wtedy najkrótsza ścieżka była jedyną sensowną opcją. Służyła też jako dojazd do pól, gdy pastwiska i uprawna ziemia sięgały aż tutaj.

Nie ma przy niej tabliczek z nazwą ulicy. Są za to jaskinie, wysokie skały i głębokie dziury w ziemi. 

Przez pewien czas jestem jedynym piechurem, który tędy przechodzi. Nie licząc tropów zwierząt – a jest ich mnóstwo, biegnących w obu kierunkach. W końcu natrafiam na ludzkie ślady – ktoś dołączył do ścieżki z góry, a ja idę jego tropem.

Idę wzdłuż głębokich rozpadlin; leżący przy nich śnieg zawęża bezpieczne przejście. Dalej jest już tylko trudniej. Ostatni przystanek na trasie to splątane drzewa i kolczaste krzaki - skutecznie broni dostępu do celu.

Kiedy wracam, próbuję iść po własnych śladach, ale gubię się – nie wiem, jak to możliwe. Przecież wszystko miało być proste, a słońce jasno rozświetla drogę.

Drzewa uginają się na wietrze i szepczą, trzeszcząc:  Zapaście…




na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
Copyright © Vivamus 2017-2025 All rights reserved
vivamus_element_preview.png
na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer na spacer
bottom of page